Kot w butach

Kot w butach to bajka, do której miałem ogromną przyjemność zinstrumentować piękną muzykę Piotrka Nazaruka. Jesteśmy aktualnie w fazie prób, ale już widzę, że będzie pięknie. Premiera odbyła się 4.12.2016.

„Kot w butach” to przedstawienie realizowane w oparciu o doskonały tekst Hanny Januszewskiej. Jest to znana bajka, ale opowiedziana trochę inaczej. Można w tym tekście doszukać się wątków historycznych i nawiązań literackich do „Zemsty” A. Fredry. Ta opowieść jest napisana wierszem i okazji do śpiewania jest niemało. Duża część przedstawienia to partie śpiewane, a muzyka to bez wątpienia walor, który temu stylizowanemu językowi dodaje jeszcze większego koloru. Za muzykę jest odpowiedzialny uznany duet – Piotr Nazaruk i Jan Stokłosa (współpracujący z artystami formatu Anny Marii Jopek, Doroty Miśkiewicz, Kuby Badacha, Natalii Przybysz i wielu innych współcześnie występujących wokalistów, a także chórem TGD). Ruch sceniczny to kolejny atut współczesnej formy tej realizacji, bo odpowiedzialny za choreografię jest Maciej Florek, znany jako „Gleba” (laureat i juror programu „You can dance”) – doskonały tancerz i choreograf. Scenograficzną stronę widowiska stworzył Jan Polivka, a jego poczucie przestrzeni wywodzące się z Czech umożliwi aktorom wykorzystanie środków dostępnych dla teatru aktorskiego i lalkowego. Zespół aktorski to w większości absolwenci Akademii Teatralnej (Wydziału Sztuki Lalkarskiej), którzy doskonale posługują się środkami teatru formy. Zmiana kostiumu pozwoli na odgrywanie wielu ról, a wiele scen będzie odegranych w maskach (w jednej ze scen zobaczymy też lalki). Znana z bajki postać czarodzieja tu również zachwyci paroma trickami tak, że kiedy na skutek przebiegłości tytułowego kota zamieni się w mysz, zatęsknimy za jego obecnością. Udział muzyków, którzy „na żywo” będą towarzyszyć poczynaniom aktorów tworzy wspaniałe warunki dla odbioru barwnej, dynamicznej i bajkowej fabuły, której główny wątek stanowi historia miłosna dworskiej córki szlachcica – Zosi i biednego osieroconego przez młynarza właściciela kota – Jasia. Na drodze zakochanych staje Bombasta – czarodziej, który proponuje jej zamążpójście. Wszystko kończy się jak w tradycyjnej baśni – weselem. Ale nie zdradzajmy wszystkiego. Jest tam jeszcze parę innych wątków, które dobrze służą całej historii. Czy warto to przedstawienie zobaczyć? Oczywiście, że warto, bo i dzieci i młodzież i dorośli znajdą w tej realizacji taką płaszczyznę odbioru, która czas spędzony w operze zamieni w prawdziwą przygodę spotkania z bajką, muzyką, tańcem i wspaniałymi wykonawcami.

reżyser – Bernarda Bielenia